Poland/ Polska
Something about Poland? I am Polish so I do not know what to write about Poland. People from other countries think that we are still living in caves, in fact, we are really chasing the west. It is true that the gap between us is about 50 years old, and all of the big, well prosperous companies have been sold abroad, but we are an intelligent civilization with the best skills. Unfortunately, polish will choose to flee the country and build others. I am also in this group.
Coś na temat Polski? Jestem polką nie wiem co napisać na temat Polski. Ludziom z innych krajów wydaje się, że mieszkamy jeszcze w jaskiniach a w rzeczywistości bardzo gonimy za zachodem. Co prawda dzieli nas przepaść jakiś 50 lat a wszystkie duże dobrze prosperujące firmy dawno sprzedano za granice, wciąż jesteśmy inteligenta cywilizacja obdarzona najlepszymi manualnymi umiejętnościami. Niestety Polacy wola uciekać z kraju i budować inne. Ja też jestem w tej grupie.
Nothing special but it is/ Nic specjalnego a jednak
Polish architecture is characterized by great diversity. It depends on the location of the part of the country and the history of the place. In the west you can find many German features, in the east a lot of Russian details but Polish has its own character. In the north there is the sea - the Baltic Sea, in the south there are beautiful mountains. Uplands, lowlands, lakes, rocks. 23 national parks and countless numbers of castles and ruins, factories, mines and caves. And no, we do not have polar bears.
Architektura polski cechuje się duża różnorodnością. Zależy to od położenia danej części kraju, historii tego miejsca. Na zachodzie można spotkać dużo cech niemieckich na wschodzie zaś dużo detali rosyjskich ale polska ma swój własny charakter. Na północy jest morze- Bałtyk na południu przepiękne pasma górskie. Wyżyny, niziny, doliny jezior, skal. 23 parki narodowe i niezliczone ilości zamków i ruin, fabryk, kopalń i jaskiń. I nie, nie mamy misiów polarnych.

Silesia/ Śląsk
I have not had time to visit many places in Poland, especially the eastern part. I live in Silesia. Silesia is characterized by a group of larger cities lying close to each other - polycentric agglomeration. And that's why I like this place so much. There is no boredom, there is not only one city over and over again. Silesian heart is Katowice, it is not a touristy place, and it is a pity. Many foreigners choose Cracow or Gdansk Wroclaw or capital- Warsaw. Silesia was once the richest part of Poland because there are many coal mines.
Sama jeszcze nie zdążyłam odwiedzić wielu miejsc w Polsce szczególnie wschodniej części. Mieszkam na Śląsku. Śląsk cechuje się tym iż jest to zbiór większych miast leżących blisko siebie- aglomeracja policentryczna. I to właśnie dlatego tak bardzo lubię to miejsce. Nie ma nudy, nie ma jednego miasta non stop. Sercem śląska są Katowice, nie jest to turystyczne miejsce, a szkoda. Wielu obcokrajowców wybiera Kraków albo Gdańsk Wrocław czy stolice- Warszawę. Śląsk niegdyś był najbogatsza częścią polski dlatego, że znajduje się tu wiele kopalń węgla.
I met a norwegian/ Znajomość z Norwegiem
We met in June but already in August he visited me in Poland. I went to the airport in Katowice as usual I was late but still I had to wait for him for about half an hour. Back. On the watch it was half an hour but I was feeling that it took eternity. Stress.
Poznaliśmy się w czerwcu ale już w Sierpniu on odwiedził mnie w Polsce. Pojechałam na lotnisko w Katowicach i mimo, że jak zwykle byłam spóźniona to czekałam na niego jakieś pół godziny. Wróć. Na zegarku to było pół godziny ale miałam wrażenie, że wieczność. Stres.
August 2nd, 2017/ 2 sierpnia 2017
First meeting equals a lot of awkward moments. That day was over 30 degrees. Although I hate heat but I was used to these temperatures in August, oppositely of Mathias, and doing anything except sitting in front of the fan is just horrible, but that day we went shopping. I love going to the store when I'm abroad, so I decided that for Mathias’s first day in Poland during this weather, the air-condition in store would be a nice attraction.
Wiadomo jak to przy pierwszym spotkaniu. Niezręcznych chwil nie bark. Tego dnia było ponad 30 stopni. Ja chociaż nie znoszę upałów byłam przyzwyczajona do tych temperatur w sierpniu w przeciwieństwie do Mathiasa, który wtedy przyzwyczajony był do norweskiego lata. Wiadomo równa się to brakiem ochoty na cokolwiek oprócz siedzenia przed wentylatorem, ale tego dnia poszliśmy na zakupy. Ja uwielbiam chodzić do sklepu kiedy jestem zagranica wiec uznałam, że jak na pierwszy dzień Mathiasa w Polsce podczas takiej pogody, klimatyzowany sklep będzie milą atrakcją.
Friday the mock birthday party/Piątek udawane urodziny
My birthday is June 10, but this year only in August I had the time to invite my friends for my 21st birthday. I speak with Mathias in English but not every young polish can use the English language even though they teach us this since the primary school or maybe kindergarden. Today I had some worries about communication but my fears turned out to be pointless. Because the first guest did not hesitate to use the opportunity to talk to a foreigner. My friends greeted Mathias very warmly, which delighted me so much. Polish are known from that they like alcohol. The main text of the event in the direction of Mathias when pouring vodka was: you are in Poland so you have to drink like a polish and the next day there were effects. Unfortunately, I also got huge hangover so we spent another day at home getting back to normal. And i got a tattoo.
Urodziny mam 10 czerwca ale w tym roku dopiero w sierpniu miałam czas by zaprosić do siebie znajomych w celu oblania 21 lat na tym świecie. Ja rozmawiam z Mathiasem po angielsku ale nie każdy młody polak potrafi używać języka angielskiego którego uczą nas od momentu rozpoczęcia szkoły. Stad miałam lekkie obawy dotyczące komunikacji ale moje obawy okazały się być bez celu. Bo już pierwszy gość nie omieszkał skorzystać z możliwości rozmowy z obcokrajowcem. Moi znajomi przywitali Mathiasa bardzo ciepło co mnie ogromnie cieszy. Polacy słyną z tego, iż lubią alkohol. Głównym tekstem imprezy w kierunku Mathiasa przy polewaniu wódki było: jesteś w Polsce to musisz pic jak Polak i następnego dnia były tego efekty. Niestety mi tez dały się we znaki dlatego kolejny dzień spędziliśmy w domu dochodząc do siebie. A ja wzbogaciłam się o tatuaż.
Green Silesian lungs/ Zielone płuca śląska
What is the best place for a date? Park, especially when weather is so good. If someone is lucky enough to be in Silesia, I recommend visiting the Silesian park, which measures 620 hectares and it is located in three cities. You can spend many hours here because there is zoo, amusement park and so many nice walking trails. I have spent a lot of wonderful time in this park, and those of 6 August can be counted as one of them.
Jakie jest najlepsze miejsce na randkę? Park, a szczególnie kiedy dopisuje pogoda. Jeśli ktoś jakimś trafem znajdzie się na Śląsku polecam odwiedzić park śląski, który mierzy Az 620 hektarów i leży Az w trzech miastach. Można tam spędzić wiele godzin dlatego, że oprócz ścieżek do spacerowania jest tu tez zoo i park rozrywki. Spędziłam w tym parku mnóstwo wspaniałych chwil a te z 6 sierpnia mogę zaliczyć do jednej z nich.
I hate Cracow/ Nienawidzę Krakowa
Krakow is probably one of the most famous Polish cities, so there is a huge amount of tourists and that is one of few reasons why I am reluctant to go to this city in during tourist season. And I am gonna be studying there starting from October. The city is beautiful. An insane old town and an impressive castle. We also went on a trip not only to Cracow but to a nearby national park whose characteristic features are limestone rocks and caves. Therefore, when going to Cracow it is worth to visit a paternity national park or one of many castles in this area, because it may be interesting position and completely different from Auschwitz, which is most often visited next to Cracow.
Kraków jest chyba z jednym z najbardziej znanych polskich miast, dlatego też jest tam ogrom turystów i to jest jeden z powodów dlaczego niechętnie jeżdżę do tego miasta w sezonie. A zaczynam tam studia od października. Miasto jest piękne. Obłędna starówka i imponujący zamek. Podobnie jak cala małopolska której Kraków jest stolica dlatego tez wybraliśmy się na wycieczkę nie tylko do Krakowa ale do pobliskiego parku narodowego którego charakterystyczna cecha są skały wapienne i jaskinie. Dlatego jadąc do Krakowa warto zahaczyć o ojcowski park narodowy lub któryś z wielu zamków w tym rejonie, bo może to być ciekawa pozycja i zupełnie inna od Auschwitz, które najczęściej odwiedzane jest w parze z Krakowem.
Plans not realized/ Plany nie zrealizowane
We had planned visit zoo in Wrocław. But we were getting ready so long. Instead of going to the zoo, we went rowing in kayaks. I personally love such activities and it seems to me that Mathias spent this time as well as I did, despite the fact that we have overcome a lot of distance just because of him. My younger sister and her friend came to Wroclaw with us and convinced me to visit the Japanese garden. On the way we passed Centennial Hall next to which we had a chance to walk along the amazing pergolas covered with vines, thanks to which we could enjoy the shadow for a moment. Japanese garden, although very cheap We do not recommend it. I would definitely recommend to see this in Jarki kłodzkie. For the rest of the day we decided to split. We decided to eat from one of food trucks at the edge of the garden. We ordered a curry that was incredibly spicy. Taking the opportunity that we are in Wroclaw we decided that we would go to see the old town, which turned out to be away from us about 30 minutes walk so we took a Uber. In the old town we spent some time, also we went to see train station and returned to the car. I enjoyed every second and once again regretting that the days were so short.
W planach mieliśmy zoo. Ale wybieraliśmy się jak sójki za morze więc zanim dotarliśmy do Wrocławia była już druga. Zamiast do zoo poszliśmy popływać po odrze kajakiem. Ja osobiście uwielbiam takie aktywności i wydaje mi się, że Mathias spędził ten czas równie dobrze jak ja mimo, ze dużo dystansu pokonaliśmy tylko dzięki niemu. Do Wrocławia pojechała z nami moja młodsza siostra z koleżanką i namówiła mnie żebyśmy odwiedzili japoński ogród. Po drodze minęliśmy Hale Stulecia obok której mieliśmy szanse przespacerować się wzdłuż niesamowitych pergoli porośniętych pnączami, dzięki którym przez chwile mogliśmy Cieszyc się cieniem. Ogród japoński mimo, że bilet wstępu bardzo tani zdecydowanie bardziej polecam zobaczyć ten w Jarkach kłodzkich. Na dalsza część dnia postanowiliśmy się rozdzielić. Zaraz kolo ogrodu zachęciły nas food trucki. Zdecydowaliśmy się na curry, które było niesamowicie ostre. Korzystając z okazji, że jesteśmy we Wrocławiu postanowiliśmy, że pojedziemy zobaczyć starówkę, która jak się okazało oddalona była od nas jakieś 30 minut spacerem dlatego też w takich sytuacjach niezawodny jest Uber. Na starówce spędziliśmy trochę czasu poszliśmy też zobaczyć dworzec i wróciliśmy do samochodu. Mnóstwo dziwnie spędzonego czasu ale cieszyłam się każda sekundą i po raz kolejny żałuje ze dni są takie krótkie.


Heat from hell and rollecoaster/ Żar z nieba i rollecoaster
And it is it. Last day. There was a lot of joy in sadness. Last day we spent in Energylandia. In the morning we drove to the huge amusement park an hour from where I live. That day it was really hot and it was taking over 40 minutes in queues for a rollecoaster so it was a real challenge. The question is if it is worth it. Of course! I had a great time and I could spend the day with my boyfriend and sister.
I to on. Ostatni dzien. Można by powiedzieć, że w tym smutku było dużo radości. Ostatni dzień spędziliśmy w Energylandii. Z samego rana pojechaliśmy do ogromnego parku rozrywki jakąś godzinę drogi od miejsca gdzie mieszkam. Tego dnia było naprawdę gorąco a stanie po 40 minut w kolejkach na rollecoaster to było nie lada wyzwanie. Pytanie tylko czy warto. Oczywiście! Ja się bawiłam świetnie a dodatkowo mogłam spędzić ten dzień z moim chłopakiem i siostra. Dlatego jeśli taka forma rozrywki to Energylandia jak najbardziej!
Grief, regret and despair/ Smutek, żal i rozpacz
Well, the day when Mathias had to return to Norway came so quickly. As in the title - sadness, regret and despair. But I am not gonna die because I was born in a wonderful world with a lot of possibilities and love is not measured in kilometers.
No i naszedł dzień kiedy Mathias musiał wrócić do Norwegii. Jak w tytule- smutek, żal i rozpacz. Ale nie załamuje się bo urodziłam się w cudownym świecie z ogromem możliwości a miłości nie mierzy się w kilometrach.
Karo
As I am sitting in my sofa, under a blanket, with the rain pounding on the windows. I have had some time to reflect on my recent trip to Siemianowice in Poland. Obviously I saw many other places in Poland, like the Hercules calcium rocks, Krakow, Wroclaw and Katowice. I went to Poland to meet my girlfriend, although she was not my girlfriend at the time. Let me explain. So I and this beautiful girl called Karolina had been talking for quite a while online, through messenger and snapchat. I realized soon after talking with her only for a couple of days that I needed to meet this girl. I have never believed in soul mates and I probably won't, but she is as close to what I have ever come a soul mate. I knew from the moment she talked about how she did not like the way people were treated, bullied and talked about that she was so similar to me. On this one aspect at least. After talking for a little while longer, I also realized she was very smart or I should use the word intelligent. Words cannot describe how quickly I fell for her, some might say it even was too quickly. I have never fell so deeply for someone, like I have for her. This is the reason that I told her after a while and some convincing that I would come to visit her, see where and how she lived. I needed to meet her at least once, I did not want to be 60 sitting in a home and regretting not at least having tried to meet her. I was prepared to meet her and if it didn’t go well to go back to Norway, but I trusted in my heart that it would work out. So I ordered some tickets to Poland and it was still 2, 5 weeks till' I would see her. We continued talking on messenger, more and more, calling every day and talking for hours, about anything and everything.
Kiedy siedzę na mojej sofie, pod kocem słyszę deszcz walczący o okna. Miałem trochę czasu, aby zastanowić się nad niedawną podróżą do Siemianowic w Polsce. Oczywiście widziałem wiele innych miejsc w Polsce, jak skały wapienne w Parku Ojcowskim, Kraków, Wrocław i Katowice. Pojechałem do Polski spotkać się z moją dziewczyną, chociaż nie była moją dziewczyną w tym czasie. Pozwól mi wyjaśnić. Więc ja i ta piękna dziewczyna o imieniu Karolina poznaliśmy się przez Internet, przez aplikację Yellow. Zdałem sobie sprawę, że w najbliższym czasie muszę spotkać się z tą dziewczyną. Nigdy nie wierzyłem w bratnie dusze i prawdopodobnie nie będę, ale ona jest tak blisko, jedyna dusza która jest tak podobna. Wiedziałem od chwili, gdy mówiła o tym, jak nie lubi sposobu, w jaki ludzie są traktowani, widziałem, że jest do mnie taka podobna. Z tego przynajmniej jednego aspektu. Po dłuższej rozmowie zdałem sobie sprawę, że jest bardzo mądra, a raczej muszę użyć słowa inteligentna. Słowa nie potrafią opisać, jak szybko się w niej zauroczyłem, niektórzy mogą powiedzieć, że to było zbyt szybko. Nigdy tak głęboko nie czułem zauroczenia w stosunku do kogoś, jak ja do niej. To dlatego po pewnym czasie powiedziałem ją odwiedziłem. Musiałam przynajmniej raz spotykać się z nią, nie chciałem 60 lat siedzieć w domu i żałować, że nie spróbowałem. Byłem przygotowany na spotkanie i jeśli by się nie udało wrócił bym do Norwegii, ale w moim sercu czułem, że się uda. Więc zamówiłem bilety do Polski jeszcze przed 2, 5 tygodniami. Nadal rozmawialiśmy przez komunikator, coraz częściej, dzwoniąc codziennie i rozmawiając przez wiele godzin.

Fast forward a couple of weeks. I am not the person who gets nervous many days ahead of something, not even the day I was flying to meet Karo was I nervous. It wasn't until I picked up my luggage from the bag-drop. I would be lying if I said I wasn't feeling a bit nervous at this point. In fact I will admit that I have never been more nervous to meet someone than in this moment. This is the person I have been talking with for so long I'm about to meet. The way I feel about her right now as we are discussing her old poems and blog posts, is that she is like a one of her plants. It was dead, well almost, and she decided to try to breathe life in it again. Make it bloom. And she did, she has this plant living and breathing in her room right now. She is a beautiful plant, growing and is made new, she is more positive and she is giving life to things around her. She is giving me life, she is making me happy. Sorry for the side-track guys.
Nie jestem osobą, która się denerwuje na wiele dni przed, nawet podczas i tego razu. Dopiero, gdy odebrałam bagaż z taśmy. Kłamałabym, gdybym powiedział, że w tej chwili nie czułem się zdenerwowany. Właściwie przyznam, że nigdy nie byłem bardziej zdenerwowany, niż w tej chwili. To osoba, z którą rozmawiałem przez tak długi czas. Kiedy myślę o niej teraz, kiedy rozmawialiśmy o jej starych wierszach i blogach, powiedziałbym, że jest jak jej roślina, która była martwa, prawie martwa i Karolina postanowiła spróbować tchnąć w nią życie. I ona to zrobiła, ma tę roślinę żyjącą i oddychającą w jej pokoju. Ona sama jest piękną rośliną, rośnie i jest bardziej pozytywna i dba o życie wokół niej. Daje mi życie, sprawia, że jestem szczęśliwy. Przepraszam was za schodzenie z tematu.

I didn't think that a person could be so beautiful, I had only seen her through a little screen and suddenly she was standing right in front of me. The funny thing about meeting her was that the first day was pretty terrible for me. I have to admit that I thought it would be different meeting her, but that's what I think is so amazing about life. Things often turn out different than what we imagine it. In my head everything is perfect, I can't be the only one who has it this way. I plan and think about things in my head, I did this a lot before going to Poland and meeting Karo. The thing was, I hadn’t accounted for the heat in Poland. Poland was like a scorching desert compared to the icy Norwegian summer. So my body basically died the moment I walked out of the airport with Karolina. My bags became heavier, I lost all appetite, I immediately started sweating, my brain was shutting down and I couldn't concentrate at all. I was wondering how I was going to survive and how to pretend everything was fine, but it wasn't. Not at all. Half way driving to her apartment, she tells me that her younger sister had prepared food for us to eat together. I was trying to be cool and keep my first impression as well as I possibly could. I guess I wasn't hiding the fact that it felt like I was dying as well as I thought. Karolina immediately asked me if I was ok when we came back. The worst part about extreme heat is that smells get amplified. Not just a little, but sometimes it can be so extreme that you feel like you're a superhero and your superpower is that you can smell everything in a 3km radius. This was how I was feeling. So as I entered her apartment, I feel this intense smell of chicken, mixed with her garbage, mixed with the toilet and mixed with her dogs smell. It was not helping the fact that we were about to eat. And I wanted to be polite and show my appreciation to her sister who had made the food, but also that I was allowed to stay in their home for 8 days. BUT I just couldn't, everything was just too much, the heat was killing me. And with me I felt like it was killing my chances of having a good time in Poland with Karolina. I ate 4 pieces of chicken. and 2 potato fries, that's it. Karolina at this point had figured out that something wasn't right so she asks me "Are you feeling okay?" to which I respond "No, I am dying". I am a very honest person, I am not afraid to tell her that I wasn't feeling good. So we build this fan that she tried to build the day before, but she wasn't able to build it. I just wanted to cool down my body, desperately. So I put on my handyman pants (figure of speech) and built this fan so quickly. And as far as I can remember I was sitting in front of this fan the whole day, when I was in the apartment.
Nie sądziłem, że ktoś może być tak piękny, widziałem ją tylko przez mały ekran i nagle stała tuż przed mną. Zabawną rzeczą było, że pierwszy dzień był dla mnie straszny. Muszę przyznać, że myślałem, że spotkanie będzie wyglądało inaczej, ale właśnie to jest tak niesamowite i nieoczekiwane w życiu. Często okazuje się, że coś innego niż to sobie wyobrażamy. W mojej głowie wszystko jest idealne, nie mogę być chyba jedynym, który myśli w ten sposób. Planuję w mojej głowie, zrobiłem to na długo przed wyjazdem do Polski. Rzecz w tym, że nie zdawałem sobie sprawy z upału w Polsce. Polska była jak rozpalona pustynia w porównaniu z lodowatym norweskim latem. Więc moje ciało rozpłynęło się w chwili, gdy wyszedłem z lotniska do Karoliny. Moje torby stały się cięższe, straciłem apetyt, od razu zacząłem się pocić, mój mózg zamknął się i nie mogłem w ogóle się skupić. Zastanawiałam się, jak mam przeżyć i jak udawać, że wszystko jest w porządku, ale tak nie było. Ani trochę. W połowie drogi jadą do jej mieszkania, mówi mi, że jej młodsza siostra przygotowała jedzenie dla nas. Próbowałem być chłodny i zachowywać moje pierwsze wrażenie, jak tylko mogłem. Chyba nie ukrywałem, że czuję, że umieram tak dobrze jak myślałem. Karolina natychmiast zapytała mnie, czy wszystko ok, kiedy wróciliśmy. Najgorsze jest to, że zapach tylko wzbogacał moje złe samopoczucie. Nie tylko trochę, ale ekstremalne, że czujesz się jak super bohater, a twoja super moc jest taka, że możesz poczuć wszystko w promieniu 3 km. Tak właśnie czułam. Kiedy wszedłem do mieszkania, czuję ten intensywny zapach kurczaka, zmieszany ze śmietnikiem, zmieszany z toaletą i zmieszany z psami. A ja chciałem być uprzejmy i okazywać szacunek dla jej siostry, która przyrządziła jedzenie, ale także, że pozwolono mi pozostać w domu przez 8 dni. Ale po prostu nie mogłem, wszystko było po prostu za dużo, ciepło mnie zabiło. I czułem, że to zabija moje szanse na dobry czas w Polsce z Karoliną. Zjadłem 4 kawałki kurczaka i 2 frytki, to wszystko. Karolina w tym momencie domyśliła się, że coś jest nie tak, więc pyta mnie: "Czujesz się dobrze?" na co odpowiadam "Nie, umieram". Jestem bardzo szczery, nie boję się powiedzieć, że nie czuję się dobrze. Więc złożyłem wiatrak, który Karolina z siostrą i kolegą starała się zbudować dzień wcześniej, ale nie była w stanie go zbudować. Chciałem tylko rozpaczliwie schłodzić moje ciało. I o ile pamiętam, siedziałem przed tym wiatrakiem cały dzień, kiedy byłem w mieszkaniu.
In the next couple of days that followed, we stayed a lot in her apartment. Just relaxing and this was good for me, because my body needed to adjust to the climate. This was taking longer than I thought it would. All I can say about these 2 days is that we were in the Silesia City Centre, which is a huge mall very close to her apartment. There are literally so many shops that you could probably spend a long while there. We walked around for a bit, just looking, for me these malls were like heaven. They had air-conditioning, and it reminded me of the cool and chilly temperatures in Norway. In fact they were so cold it made my nose run after walking in it for a while. We also stopped in McDonalds to have an ice tea. In Norway, this ice tea would have cost about 3.08$ in Poland it cost under a dollar. I was basically in heaven. 1/3 of the prices I was used to, and so many offers and deals. 1 for 2 deals etc. I quickly noticed that everything was so much cheaper in Poland. I mean we had talked about this before with each other. But you know it’s something else actually experiencing it with your own eyes. Seeing that 2L of vodka costs 1/10 of the price in Norway. Clothes 1/4 of the price, etc.
W ciągu następnych kilku dni, najczęściej przebywaliśmy w domu. Po prostu odpocząć i to było dobre dla mnie, ponieważ moje ciało potrzebowało dostosować się do klimatu. To trwało dłużej niż myślałem. Wszystko, co mogę powiedzieć o tych dwóch dniach, to, że byliśmy w Silesia City Center, które jest ogromnym centrum handlowym bardzo blisko jej mieszkania. Tu jest dosłownie tak wiele sklepów, w którch można prawdopodobnie spędzić dużo czasu. Spacerowaliśmy troszkę, po prostu ogladając, dla mnie te centra handlowe były jak niebo. Mieli klimatyzację i przypominały mi chłodne temperatury w Norwegii.Bylismy również w McDonalds żeby kupić mrożoną herbatę. W Norwegii ta mrożona herbata kosztowałaby w dolarach około 3,08 a w Polsce poniżej dolara. Byłem w niebie. 1/3 cen, do których byłem przyzwyczajony, a dodatkowo tak wiele ofert. 1 za 2 itp. Szybko zauważyłem, że w Polsce wszystko było tak tańsze. Rozmawialiśmy o tym wcześniej. Ale widzisz to dopiero rzeczywiście doświadczając to z własnymi oczami. Widząc, że 2l wódki kosztuje 1/10 ceny w Norwegii. Odzież 1/4 ceny, itp.


Now things were happening, we walked Drops, which is her dog. She calls her dog Bibolaaaaaa. He is a small dog, his fur is white and he is the cutest ever. I just love to cuddle and playing with him. He is always happy and sometimes he seems like he is in his own world. Did I mention that we walked him? sometimes when Karo was showering I would walk him alone, exploring her neighborhood. The more I walked around, the more I loved it. Smells, sounds, people I met and the calm atmosphere. It was just so soothing to me, I really enjoyed Siemianowice. The building really fascinating to me, they were all brick buildings. In Norway however most buildings are made from wood, I like this, but brick is so gorgeous. I wanted to be an architect for a long time, so buildings and the general things about architecture fascinates me a lot. So when I was in Poland I spent a lot of my time looking at the architecture. The buildings in Silesia which is an area with a lot of cities, were all made from this dark red or black bricks. The bricks around the windows however were in many different colors. Usually in green or this feint blue, but sometimes in bright red, yellow and orange. The details in some of the brick art on some of the buildings were also very fascinating to me. I had never thought brick buildings could be so colorful and creative. It really gave me a new perspective on brick buildings. The bricks gave the building a heavy feel, but a very unique feel that was special for this area.
Teraz w końcu może coś się zacznie dziać, poszliśmy z Dropsem na spacer, który jest jej psem. Ona nazywa swojego psa Bibulaaaaaa. Jest małym psem, jego futro jest białe i jest najcudowniejszy na świecie. Po prostu kocham się przytulać i bawić się z nim. Zawsze jest szczęśliwy, a czasem wydaje się, że jest w swoim świecie. Wspomniałem, że z nim wychodziliśmy? Czasami, kiedy Karo brała prysznic, wychodziłem z nim sam, zwiedzając okolicę. Im bardziej chodziłem, tym bardziej mi się tam podobało. Smaki, dźwięki, ludzie, których poznałem i spokojna atmosfera. Bardzo mi się podobało, bardzo podobały mi się Siemianowice. Budynki były naprawdę fascynujące dla mnie, były to ceglane budynki. W Norwegii jednak większość budynków jest z drewna, lubię to, ale cegła jest taka wspaniała. Przez długi czas chciałem być architektem, więc budynki i ogólne architektura mnie fascynuje. Kiedy byłem w Polsce spędziłem dużo czasu podziwiając architekture. Budynki na Śląsku, które są terenami z wieloma dużymi miastami, zostały wykonane z tego ciemniejszej cegły. Cegły wokół okien były jednak w wielu różnych kolorach. Zazwyczaj w kolorze zielonym lub w błękicie, czasami w jasnoczerwonym, żółtym i pomarańczowym. Ciekawe były też szczegóły niektórych elementów z cegły w niektórych budynkach. Nigdy nie przypuszczałem, że budynki z cegły mogą być tak kolorowe i kreatywne. To naprawdę dało mi nową perspektywę na murowane budynki. Cegły sprawiły, że budynek był ciężki, ale to bardzo wyjątkowe wrażenie.

Karolina was driving me around a lot of the time, stopping places and explaining about certain buildings, like churches, malls, normal stores (biedronka, carefour etc.), factories, tele-stations, train stations and houses. She was an amazing guide, she really knows a lot about Poland and her city. I am a very weird person, I don't like to be similar to everyone else. For example I don't like to be a typical tourist in the countries I travel to. And now that I am 22 years old I have been to 30+ countries in the world. In these places I have tried to be as un-touristy like that I could, this is because I like weird things, unusual things, hidden gems if you like. Once in Thailand we were visiting this typical tourist haven with my family. I insisted on not lying on the beach the whole day because I wanted to explore something different than sand. I am glad I managed to convince my parent of this, we visited some cave, with this golden temple inside. And during a certain time of day, the sun shone through a small enclave through the roof of the cave and hit the building, this then reflected all the light onto the walls of the cave. The whole cave laterally became gold. This amazing cave was 30 mins away from the beach house we were staying in. And with a 1,5 hour of hiking into the mountain to find this cave. It was totally worth the trip, I’m so glad I got to see something that I bet 95% of the tourist staying there would have never even known existed. My point with this side track of a story was that Poland has a lot these small gems, and they are not so well hidden. If you look for them then you will find them. I hope that the next time I go to Poland I will find plenty of these gems with Karolina. There you see she is very similar to me. She likes things that are not normal and typical touristy either. I'm not saying that we wouldn't visit the Eiffel tower if we were in Paris, because c’mon it's the freaking Eiffel tower.
Karolina często jeździła w kółko po okolicy, zatrzymywała się w miejscach i pokazywała budynki, takie jak kościoły, centra handlowe, sklepy zwykłe (biedronka, carefour itp.), fabryki, stacje telekomunikacyjne, stacje kolejowe i domy. Była niesamowitym przewodnikiem, naprawdę wie o Polsce i jej mieście. Jestem bardzo dziwaczną osobą, nie lubię być podobny do wszystkich innych. Na przykład nie lubię być typowym turystą w krajach, w których podróżuję. A teraz, gdy mam 22 lata, byłem w 30 krajach na świecie. W tych miejscach starałem się być tak turystą, to dlatego, że lubię dziwne rzeczy, niezwykłe rzeczy, ukryte klejnoty. Raz w Tajlandii odwiedziliśmy tą typową turystyczną przystań z rodziną. Nalegałem, aby nie leżeć na plaży przez cały dzień, ponieważ chciałem zbadać coś innego niż piasek. Cieszę się, że udało mi się przekonać moją rodzine, odwiedziliśmy jakąś jaskinię, z tą złotą świątynią w środku. I o pewnej porze dnia słońce świeciło przez małą enklawę przez dach jaskini i uderzyło w budynek, a następnie odbijało światło na ścianach jaskini. Cała jaskinia stała się złota. Taka niesamowita rzecz była 30 minut drogi od domu na plaży, w którym się zatrzymaliśmy. I z 1,5 godziny wędrówki w góry, aby znaleźć tę jaskinię. To było zupełnie warte podróży, ja tak się cieszę, że to zrobiliśmy. Zakładam, że 95% turystów przebywających tam nie wiedziała, że to nawet istnieje. Moim punktem w tej bocznej opowieści było to, że Polska ma te małe skarby i nie są tak dobrze ukryte. Jeśli szukasz, znajdziesz je. Mam nadzieję, że kiedy następnym razem pojedziemy do Polski, znajdę wiele tych klejnotów z Karoliną. Widzisz, i tu jest ona bardzo podobna do mnie. Lubi rzeczy, które nie są normalne i typowe dla turystów. Nie mówię, że nie chcielibyśmy odwiedzić wieży Eiffla, gdybyśmy byli w Paryżu, daj spokój to jest przecież wieża Eiffla.

The 4th day she had her birthday. She had invited a few friends over, now I may be a Norwegian and a Viking in blood. But Vikings are "kurczack's" compared to polish people. It's as common to drink beer in Poland as it is to drink soda in Norway. The birthday party all in all was very nice. It was a cool way for me to meet her friends, a very social gathering with no pressure and good vibes. The 4th day I tasted a lot of traditional Polish food. I tasted Pierogi Ruskie, Kluski and Rolada. All in all I think the Pierogi Ruskie won, this was because of the amazing potatoes, onion and cottage cheese. On a score of 6 I would give the food I ate a 5/6. It was just the right amount of spicy, the dough was perfectly moist and tough. The only thing that got a minus score for me was the rolada, this is basically meat rolled/wrapped around some vegetables and then boiled.
Czwartego sierpnia miała urodziny. Zaprosiła kilku przyjaciół. Może mogę być norweskim Wikingiem z krwi. Ale Wikingowie to "kurczaki" w porównaniu z polskimi ludźmi. Popularne jest pić piwo w Polsce, tak jak my pijamy napoje w Norwegii. Impreza urodzinowa w sumie była bardzo miła. To był fajny czas dla mnie, aby spotkać się z przyjaciółmi, bez nacisku. Czwartego dnia spróbowałem wielu tradycyjnych polskich potraw. Skosztowałam pierogów Ruskich, Kluski i Roladę. W sumie myślę, że pierogi Ruskie wygrały, to z powodu niesamowitych ziemniaków, cebuli i sera. W skali 0-6 chciałbym dać za to co zjadłem 5/6. To była właściwa ilość przypraw, ciasto było bardzo wilgotne i odpowiednio twarde. Jedyną rzeczą, która uzyskała minus dla mnie była rolada.

Day 5 we went to Krakow, this is a big and quite well known city in Poland. Before heading to Krakow we went to the bakery. We had to go there early in the morning, because that’s when the bread is the freshest. We bought whole bread and only ate a very small portion. This was because we were in a rush to get to Krakow in a decent time. The polish bread was so perfect. It was a mixture of loaf and baguette, the crust was perfectly thick. The inside, the actual bread, was so soft and porous. The bread almost melted on your tongue and the bread wasn’t too sweet neither too bitter. The bread was 6/6. I highly do recommend this. The architecture in Krakow was stunningly amazing, and unique. The city-market was very lively, with horses and a lot of people. There were actually so many people I sometimes felt overwhelmed, but this was in the middle of the tourist season so it was to be expected. Street artists were also putting on a real show for the tourists. The city was buzzing with excitement and life. There were small statues of dragons, also small shops and kiosks, which sold small plush dragons. We walked around for a long while, sightseeing and exploring. When we had finished looking at the dragon statue, which breathes fire. We decided it was time for some food. We both wanted pasta naturally, so we decided to go to an Italian restaurant. We ended up on a bit fancier restaurant than I had in mind when saying I was hungry. Let me just tell you this, the food was amazing! It was the best pasta I have ever tasted. The place was cozy, it had this backyard vibe to it, which made it even more cozy and radiant. The only thing I would say I didn’t enjoy so much was the amount of time we spent waiting for our food. It took a while, but the waiters were very kind and the service was all in all great. I would love to go back to taste the delicious pasta again next time we are visiting Krakow.
Dzień 5 pojechaliśmy do Krakowa, to jest duże i dość dobrze znane miasto w Polsce. Przed tym poszliśmy do piekarni. Musieliśmy jechać tam wcześnie rano, bo wtedy chleb jest najświeższy. Kupiliśmy cały chleb i tylko zjedliśmy niewielką porcję. To dlatego, że spieszyliśmy się do Krakowa, żeby dotrzeć tam w przyzwoitym czasie. Polski chleb był tak doskonały. To była mieszanka bochenka i bagietki, skórka była idealnej grubości. Wnętrze było tak miękkie i sprężyste. Chleb prawie roztopił się na moim języku, nie był zbyt słodki ani zbyt gorzki. Chleb był 6/6. Gorąco polecam. Architektura w Krakowie była niesamowita i niepowtarzalna. Rynek miejski był bardzo żywy, z końmi i mnóstwem ludzi. Było tak wiele osób, że czasem czułem się przytłoczony, ale to było w środku sezonu turystycznego, więc to można się było tego spodziewać. Uliczni artyści wystawiali również prawdziwy show dla turystów. Miasto brzęczało z podniecenia i życia. Były małe posągi smoków, małe sklepy i kioski, które sprzedały pluszowe smoki. Spacerowaliśmy przez długi czas, zwiedzaliśmy i zwiedzaliśmy. Kiedy skończyliśmy, patrząc na posąg smoka, który zionie ogniem. Zdecydowaliśmy, że nadszedł czas na jedzenie. Oboje chcieliśmy makaronu naturalnie, więc postanowiliśmy udać się do włoskiej restauracji. Skończyło się na trochę bardziej luksusowej restauracji niż miałem na myśli, mówiąc, że byłem głodny. Jedzenie było niesamowite! To był najlepszy makaron, jaki kiedykolwiek próbowałem. Miejsce było przytulne. Podwórko, w którym siedzieliśmy miało klimat, co sprawiło, że było jeszcze bardziej przytulnie i promiennie. Jedyną rzeczą, którą mógłbym powiedzieć, że nie podobał mi się to długi czas oczekiwania na nasze jedzenie. Kelnerzy byli bardzo mili i obsługa była w sumie wspaniałe. Chciałbym wrócić do smaku pysznego makaronu ponownie następnym razem, gdy będziemy w Krakowie.


Day 6 we went to Wroclaw, this is also a large city like Krakow. I enjoyed Wroclaw a lot more than I had thought. It’s surrounded by one river called Odra. As we drove into Wroclaw, we were passing some rather large buildings. We stopped the car by the river, when we were exiting the car Karo’s sister spotted kayaks in the riverbed. We decided we wanted to go row them for a while. We had initially intended to go to the huge and newly renovated zoo in Wroclaw. However we arrived pretty late and decided that we would just drop the zoo and do other things instead. To me this kayak experience was pretty funny and romantic. We were given no instructions on how to operate the kayak and the vests weren’t required to be worn whilst on the river. This to me was very funny, because in Norway you would have to complete a lengthy beginner’s course and you would have to be accompanied by an experienced kayaking guide during your first ride. The trip was very romantic, we got to sit very close to each other and we got to know each other more. Also it was very quiet on the river and my skin soaked up a lot of sun. When we came back, we went to a Japanese traditional garden, which we both weren’t too impressed with. The price of the attraction definitely suited the attraction itself, also there were a bit too many mosquitos. Right outside there was a huuuuge arc, with vines and leaves hanging from the roof, here we enjoyed some shade and got to cool off a bit in the swell wind. We sat down by some food trucks right nearby and ate some really spicy curry Indian. There was a woman on a bike who fell over and into some bushes, she was helped up by a random pedestrian walking by as the accident occurred. She SURVIVED. After that we took an Uber to the old town, which I found amazing. Again, the architecture in Poland impresses me a lot. We were walking for some long distances, we walked from the old town to the train station where we enjoyed a classic meal of McDonalds. After that we walked around and took an Uber back to the car, where her sister and her friend were waiting for us, each with a coffee. The drive back was a bit long, but we made it back safely.
Dzień 6 pojechaliśmy do Wrocławia, jest to również duże miasto. Wrocław podobał mi się dużo bardziej niż myślałem. Jest otoczony przez jedną rzekę o nazwie Odra. Gdy wjechaliśmy do Wrocławia przejeżdżaliśmy dość duże budynki. Zatrzymaliśmy samochód nad rzeką, kiedy wychodziliśmy z samochodu, siostra Karo zauważyła kajaki w korycie rzeki. Postanowiliśmy, że skorzystamy z okazji. Początkowo mieliśmy zamiar udać się do ogromnego, niedawno odnowionego ogrodu zoologicznego we Wrocławiu. Jednak przyjechaliśmy dość późno i zdecydowaliśmy, że po prostu olejemy zoo i zrobimy inne rzeczy. Dla mnie kajaki były dość zabawne i romantyczne. Nie otrzymaliśmy instrukcji, jak obsługiwać kajak i nie trzeba było nosić kamizelek na rzece. To dla mnie było bardzo szokujące, ponieważ w Norwegii musiałbyś ukończyć długie kursy dla początkujących, a podczas pierwszego wyjazdu musiałbyś towarzyszyć doświadczony przewodnik kajakarski. Podróż była bardzo romantyczna, musieliśmy siedzieć bardzo blisko siebie i poznaliśmy się bardziej. Rzeka była bardzo spokojna, a moja skóra nałykała się dużo słońca. Kiedy skończyliśmy, pojechaliśmy do japońskiego ogrodu, nie zrobił na nas wrażenia. Cena atrakcji zdecydowanie w porządku. Czasu nie umilił mi ogrom natrętnych komarów. Tuż na zewnątrz znajdował się łuki, z winoroślami i liśćmi zwisającymi z dachu, tutaj cieszyliśmy się odrobiną cienia i chłodem. W pobliżu znajdowały się food trucki więc zamówiliśmy jedzenie i zjadłem naprawdę pikantnego curry. Była tam kobieta, która wpadła w krzaki z rowera. Dziwne wspomnienie. Potem wzięliśmy Ubera do starego miasta, które było niesamowite. Znowu architektura w Polsce imponuje mi bardzo. Zrobiliśmy trochę dystansu, chodziliśmy od starego miasta do dworca kolejowego, gdzie byliśmy bardzo zadowoleni z klasycznego posiłku McDonalda. Później wzięliśmy Uber z powrotem do samochodu, gdzie czekała na nas siostra i jej przyjaciółka, każda z kawą. Powrót był trochę długi, ale udało się nam się bezpiecznie dotrzeć do domu.

My last day we spent at a place called Energylandia. This is a huge amusement park, Poland’s largest in fact. There were so many insane rides in this park, I wouldn’t say there were many loops and these kinds of rides, but the park had a very cool theme going for it. The park was all in all a lot larger than I had expected. We drove very early that day, to be there before people. Upon arrival, we found out that the main parking lot was already full, so we had to park in the spare one a bit further away. The queue times because of all the people were quite long. We stood waiting for almost 45 minutes for one of the rides. Needless to say we spent a lot of time in the sun, since most of the rides didn’t have roofs over the lines and hordes of people. So naturally me plus sun, equals sunburn. I got pretty sunburnt in my neck. The nice thing is that there are a lot of sprinklers spraying out water, to cool off people waiting in the excruciating heat. Would I go back and spend my day there again if I could? Definitely. Long drive back that day, because we were all so exhausted we were not really speaking so much in the car. Just singing some Arctic Monkeys songs etc.
Mój ostatni dzień spędziliśmy w miejscu o nazwie Energylandia. Jest to ogromny park rozrywki, największy w Polsce. W tym parku było tak wiele szalonych przejażdżek, nie powiedziałbym, że było wiele pętli, ale park miał bardzo fajny temat. Park był w sumie dużo większy niż się spodziewałem. Przyjechaliśmy bardzo wcześnie tego dnia, żeby być tam przed tłumem. Po przyjeździe okazało się, że główny parking był już pełny, więc musieliśmy parkować w zapasowym nieco dalej. Czas kolejki ze względu na wszystkich ludzi był dość długi. Czekaliśmy prawie 45 minut na jedną z atrakcji. Nie trzeba dodawać, że spędziliśmy dużo czasu w pełnym słońcu, ponieważ większość przejażdżek nie miała dachów. Naturalnie ja plus słońce równa się oparzenie słoneczne. Miłe było to, że na terenie parku znajdowały się prysznice z wodną mgłą, aby ochłodzić ludzi. Chciałbym wrócić i spędzić tam jeszcze jeden dzień, jeśli tylko będę mógł? Zdecydowanie. Droga powrotna tamtego dnia zajęła trochę czasu, ponieważ wszyscy byliśmy tak wyczerpani, że tak naprawdę nie rozmawialiśmy zbyt dużo w samochodzie. Wystarczyło Arctic Monkeys w radiu.

The morning after, I had to leave. Sadly like all other stories, my trip to Poland, was for now, ending. Luckily I got to meet this beautiful girl, and I have no regrets from this trip. And also, I still love my girlfriend and I will see her very soon, we will go on new adventures, meet new people, explore new places and make new
Rano musiałem wracać do Norwegii. Podobnie jak wszystkie inne historie, moja podróż do Polski, dobiegła końca. Na szczęście poznałem tę piękną dziewczynę i nie żałuję tej podróży. Nadal kocham moją dziewczynę, a wkrótce znowu ją zobacze, będziemy zdobywać nowe przygody, poznać nowych ludzi, odkrywać nowe miejsca i tworzyć nowe wspomnienia.
-Mathias